Ciekawostki i statystyki

Zarządzanie pieniędzmi Według szacunków ONZ około stu milionów ludzi nie potrafi czytać i pisać, a ponad sto milionów dzieci w wieku szkolnym nie otrzymuje żadne¬go wykształcenia. Strefy nędzy, rzecz jasna, wystę¬pują nie tylko w krajach rozwijających się. Nawet w najbogatszych krajach niektórzy ludzie żyją po¬niżej uzgodnionego minimum socjalnego. Dochody ludzi bogatych i biednych w krajach rozwiniętych znacznie się różnią. Przykładowo, przeciętny dochód 20% najbogatszych obywateli Australii i USA jest osiem do dziesięciu razy wyż¬szy od dochodów najuboższych dwadzieścia procent ich współo-bywateli. Jednakże w krajach rozwiniętych znacz¬na część obywateli ubogich otrzymuje zasiłki dla bezrobotnych, podlega bezpłatnej opiece medycz¬nej i innym zabezpieczeniom socjalnym, podczas gdy w krajach rozwijających się opieka socjalna jest bardzo skromna lub w ogóle nie istnieje, a bie-dacy są na ogół - niedożywieni, żyją w dramatycz¬nych warunkach mieszkaniowych i - wskutek bra-ku opieki medycznej i odpowiedniej higieny -podatni są na choroby. W rezultacie, średnia życia w tych warstwach społeczeństwa jest niższa niż w warstwach posiadających. Eksperci oceniają, że średnia długość życia przedstawicieli klas posiada¬jących w Meksyku przewyższa dwudziestokrotnie średnią życia ludzi ubogich, co znacząco oddziela od siebie te dwie strefy.

Zamożność Stosowanie przelicznika PNB dla określenia stop¬nia zamożności ma kilka wad. Na przykład, w wie-lu krajach rozwijających się dominuje sektor nie-towarowy, co znaczy, że większość rodzin prowadzących gospodarstwa nie przyczynia się bezpośrednio do rozwoju gospodarki, ponieważ ich produkcja wystarcza jedynie na zaspokojenie wła¬snych potrzeb. Dlatego wkład sektora nietowarowego do PNB jest tylko szacunkowy. Jeśli władze - chcąc uzyskać wydatniejszą pomoc – pragną zwrócić uwagę na biedę panującą w kraju, szacunki te mogą być zawyżane. Dokładne obliczenie PNB per capita zależy od posiadania dokładnego spisu ludności. Liczba lud¬ności krajów rozwijających się znana jest tylko w przybliżeniu i czasami wydaje się nieprawdopo¬dobna. Przykładowo, według oficjalnego spisu lud¬ności w Nigerii w 1991 roku, liczba ludności kraju wynosiła 88,5 miliona, czyli 20 do 30 milionów mniej niż wynika z danych ONZ. Szacunkowy PNB per capita w Nigerii wynoszący w 1990 roku 270 dolarów byl zatem zbyt mały. Na podstawie no-wych danych dotyczących liczebności populacji PNB per capita oszacowano na około 350 dolarów. Nieścisłości pojawiają się także przy przelicza¬niu lokalnej waluty na dolary amerykańskie. Spo¬wodowane jest to tym, że kurs handlowy wielu wa¬lut nie stanowi odbicia realnej siły nabywczej miejscowej waluty. Dla przykładu PNB per capita w Zimbabwe w 1998 roku wynosił 620 dolarów, ale w Zimbabwe za te pieniądze można by było kupić żywość i inne towary, które w USA kosztowałyby 2500 dolarów. Siła nabywcza może być nawet waż¬niejsza niż szacowanie bogactwa lub biedy.

Gospodarka światowa Od XV i XVI wieku Europejczycy poczęli eksplo¬rację i kolonizację świata. Do połowy XIX wieku powstał system gospodarki światowej, skupiający większość krajów świata w systemie handlu mię-dzynarodowego. Od tego czasu, pomimo różnic po¬litycznych, gospodarka światowa stawała się syste¬mem coraz bardziej zintegrowanym. Wielu specjalistów uważa, że system gospodar¬ki światowej sprzyja zwiększeniu istniejących już nierówności w podziale dochodów. W okresie kolonializmu w większości krajów świata kontrolę sprawowały Wielka Brytania, Francja, Niderlan-dy, Portugalia i Hiszpania lub - jak w niepodle¬głych krajach Ameryki Północnej i Południowej -potomkowie osadników kolonialnych przybyłych z Europy. Potęga kolonialna oznaczała także potęgę prze¬mysłową, gdyż kolonie stanowiły rynek zbytu dla masowo produkowanych towarów. Import tanich towarów zrujnował rzemiosło w koloniach. Kolo¬nie stały się rynkiem zbytu, źródłem rezerw surow¬ców, takich jak minerały czy zboże, a w niektórych przypadkach także siły roboczej. Obecnie o gospodarce światowej decyduje gru¬pa wysoko rozwiniętych krajów Europy Zachod¬niej i Ameryki Północnej, których pozycja na are¬nie międzynarodowej umożliwia im eksploatację zasobów krajów rozwijających się. Kraje rozwijające się są ściśle związane z kraja¬mi rozwiniętymi poprzez system gospodarki świa¬towej, a dostarczana przez nie żywność, energia i surowce mają istotne znaczenie dla całego syste¬mu. Toteż jakiekolwiek zachwiania sytuacji lokal¬nej mogą mieć poważne i czasami katastrofalne konsekwencje także dla gospodarki krajów wyso¬ko rozwiniętych.